KATASTROFA I REWELACJE PATRYKA GERYLA

Fragmenty książki Patricka Geryla Proroctwo Oriona na rok 2012

O wszystkim tym wiedzieli ludzie, którzy zyli w starożytności i niepodobna im nie wierzyć. Dlaczegoż Bo nasze pole magnetyczne jest jednym z najmniej zrozumialych cudów wszechswiata. W artykule Zmiany kierunków pola magnetycznego Ziemi w Science z 17 stycznia 1969 roku Allan Cox stwierdza: Istnieje zawstydzajacy brak teorii wyjasniajacej obecny stan pola magnetycznego Ziemi. Jeszcze w roku 2000 sytuacja pozostawala niezmieniona.

Co teraz mysla naukowcyż Nasze pole magnetyczne jest elektromagnesem. Wszyscy to wiedza. Jak to się dziejeż Poniewaz nasza planeta obraca się, magnetyzm jest indukowany w taki sam sposób, jak w cewce, przez która plynie prad elektryczny. Innymi slowy, Ziemia jest gigantyczna pradnica z biegunem pólnocnym i poludniowym.

Nie pytaj o wiecej - naukowcy naprawde tego nie wiedza! Odwrócenie biegunów się zdarza. Potwierdzaja to geolodzy. Dzieje się to co mniej wiecej 11 500 lat, ale nikt nie wie dlaczego. Wszystkie spekulacje sprowadzaja się do nieznanej sily, powodujacej te odwrócenia - ale dotychczas nie ma na to odpowiedzi. Zawstydzajaceż No chyba!

To kieruje nasza uwage ku Sloncu - tam mozemy zobaczyc, jak potezne moga byc odwrócenia magnetyczne! Sily magnetyczne sa prawdziwym powodem milionów wybuchów jadrowych na Sloncu, jest ono bowiem gwiazda magnetyczna: ma biegun pólnocny, biegun poludniowy i równik.

Podobnie jak Ziemia, Slonce się obraca. Obrót Slonca jest bardzo szybki, ponad 6000 kilometrów na godzine. Powstaje mnóstwo pól magnetycznych, które rozgrzewaja korone sloneczna do temperatury powyzej l 000 000°C. Pojedynczy rozblysk sloneczny spowodowany krótkim spieciem w jednym z pól magnetycznych wytwarza energie równa dwóm miliardom bomb wodorowych! Wyobrazcie sobie taki wybuch na Ziemi, a szybko obliczycie straty, jakie móglby spowodowac.

Nastepnie wezmy plamy sloneczne. Charakteryzuje je potezne pole magnetyczne. Sila magnetyczna plam slonecznych jest ogromna - 20000 razy wieksza, niz Ziemi. Plamy sloneczne przebijaja powierzchnie Slonca co 11 lat - tyle wynosi ich cykl. Na poczatku kazdego cyklu bieguny plam slonecznych odwracaja się, powodujac gigantyczne eksplozje nuklearne!

To kieruje nas ponownie ku starozytnym. Odkryli oni teorie pól magnetycznych Slonca. Cotterell w swojej ksiazce Prorocza wiedza Majów opisuje te teorie, przedstawiajac obliczenia Majów dotyczace zmian pola magnetycznego Slonca.

To jest doprawdy cos nadzwyczajnego. Kiedy to się dzieje, ogromne rozblyski sloneczne siegaja biegunów Ziemi. I wtedy - bum! Pole magnetyczne Ziemi równiez się odwraca i zaczyna ona krazyc w odwrotnym kierunku. Biegun pólnocny staje się poludniowym i na odwrót! Rozumiecież Ziemia rusza w przeciwnym kierunku, a bieguny się odwracaja!

Po przeczytaniu tych zapisków ogarnal mnie strach. To jasne, że czeka nas swiatowa katastrofa o nieznanych rozmiarach. Niemal cala ludzkosc zniknie z powierzchni Ziemi. Europa powróci do epoki lodowcowej i stanie się terenem niemozliwym do zamieszkania z powodu zanikniecia cieplego pradu - Golfsztromu. W Ameryce Pólnocnej bedzie jeszcze gorzej. W jednej chwili znajdzie się ona pod lodem bieguna poludniowego, tak jak to się stalo z Atlantyda. Nieuchronnosc katastrofy nie budzila watpliwosci. W swojej ksiazce The Path of the Pole profesor Charles Hapgood pisze: Znalazlem dowód na trzy rozmaite pozycje bieguna pólnocnego w niedawnym okresie. Podczas ostatniego zlodowacenia Ameryki Pólnocnej biegun wydawal się znajdowac w Zatoce Hudsona, (...). Przesunal się na swoje obecne miejsce posrodku Oceanu Arktycznego jakies 12000 lat temu.

Datowanie za pomoca metody badania rozpadu czastek radioaktywnych sugeruje, że biegun znalazl się w Zatoce Hudsona jakies 50 000 lat temu, a przedtem byl ulokowany na Morzu Grenlandzkim (...). Jeszcze 30 000 lat wczesniej biegun mógl znajdowac się w okregu Yukon w Kanadzie. Jesli zmieni się biegun pólnocny, zmieni się takze poludniowy. Hapgood pisze, co nastepuje: Powazny dowód na umiejscowienie bieguna w Zatoce Hudsona pochodzi z Antarktydy. Przy ustawieniu bieguna pólnocnego na 60o szerokosci pólnocnej i 83o dlugosci zachodniej, biegun poludniowy odpowiednio znajdowalby się na 60o szerokosci poludniowej i 97o dlugosci wschodniej - na oceanie poza Wybrzezem Mac-Roberstona Ziemi Królowej Maud, na Antarktydzie. To umieszczaloby biegun poludniowy okolo siedem razy dalej od Morza Rossa na Antarktydzie, gdzie znajduje się on teraz.

Powinnismy się zatem spodziewac, że w tamtym czasie Morze Rossa nie bylo pokryte lodem. Mamy dokladne potwierdzenie tego faktu. Polacz ze soba precesje równonocy, przesuniecie się skorupy ziemskiej i odwrócenie pola magnetycznego, a otrzymasz w ten sposób obraz kolosalnego mordercy. Góry i wyspy wypietrzy on w niebo i spowoduje gigantyczna zaglade. Nikt nie kwestionuje powiazania pomiedzy epoka lodowcowa i zmianami magnetycznymi.

Zlodowacenie odgrywalo glówna role niemal we wszystkich katastrofach w dziejach Ziemi. Steven M. Stanley z Uniwersytetu Johna Hopkinsa twierdzi, że ochlodzenie klimatu bylo czynnikiem sprawczym wyginiecia gatunków w kambrze, a takze w permie, w dewonie itd. Niewiele ponad 100 lat temu ludzi szokowalo przypuszczenie, że wielkie plyty lodowcowe o grubosci póltora kilometra mogly pokrywac kiedys tereny o umiarkowanym klimacie w Ameryce Pólnocnej i w Europie. Pózniej przyjeto teorie nie jednej, ale wielu epok lodowcowych. Z czasem znaleziono dowody wystepowania okresów zlodowacen na calej Ziemi, nawet w regionach tropikalnych.
Odkryto, że plyty lodowe obejmowaly niegdys ogromne przestrzenie zwrotnikowych Indii i równikowej Afryki. Coleman, jeden z najwiekszych znawców epok lodowcowych, pisal w swojej ksiazce Ice Ages Recent and Ancient (Epoki lodowcowe dawne i nowe): Odkryto równiez, że te plyty lodowe rozmieszczone byly w sposób niejako kaprysny. Syberia, na której znajduja się teraz najzimniejsze tereny swiata, nie byla pokryta lodem. To samo dotyczy wiekszosci Alaski i terytorium Yukonu w Kanadzie, podczas gdy pólnocna Europa, z jej stosunkowo lagodnym klimatem, pokryta byla lodem daleko na poludnie, az do szerokosci Londynu i Berlina. Równiez wiekszosc obszaru Kanady i Stanów Zjednoczonych byla pokryta lodem - lodowiec siegal az doCincinnati i do doliny Missisipi.

Opis Colemana.

Opis Colemana.

Profesor l.K. Charlesworth z Queen's University w Belfaście wyraża swoją opinię następująco: Przyczyna tych wszystkich zmian, jedna z największych zagadek w historii geologii, pozostaje nierozwiązana; mimo usiłowań całych pokoleń astronomów, biologów, geologów, meteorologów i fizyków, odpowiedz ciągle nam umyka. Coleman, który w swoich poszukiwaniach spenetrował wiele terenów Afryki i Indii, badając tam dowody istnienia na nich zlodowaceń, interesująco opisuje swoje doświadczenia w wynajdowaniu oznak bardzo niskich temperatur w miejscach, gdzie spływał potem w promieniach palącego tropikalnego słońca: W upalny wieczór na początku zimy 2,50 w głąb strefy gorącej, wśród tropikalnego otoczenia trudno sobie wyobrazić, że ten teren był przez tysiące lat pokryty warstwa lodu o grubości tysięcy metrów.

Kontrast pomiędzy przeszłością i teraźniejszością jest tak zdumiewający, że łatwo zrozumieć, dlaczego geolodzy długo i zaciekle walczyli z teoria zlodowacenia Indii pod koniec karbonu. Kilka godzin gmerania i stukania młotkiem w intensywnym afrykańskim słońcu, bez kropli wody, aby żebrać prążkowane kamyki i płytkę łupku - to najbardziej wyrazisty kontrast pomiędzy teraźniejszością i przeszłością, bo chociaż 27 sierpnia to dopiero wczesna wiosna, upal jest taki, jak w gorący dzień sierpniowy w Ameryce Północnej. Suchy, obezwładniający blask i lejący się pot sprawia, że myśl o grubych warstwach lodu zalęgających w tym samym miejscu wydaje się wręcz nieprawdopodobna, ale bardzo nęcącą

Wiemy zatem juz, że okresy zlodowaceń i przesunięcia biegunów zdarzają się często. Za kilka lat znowu ma do tego dojść. Co się wydarzy? Ruch obrotowy Ziemi gwałtownie się zwolni, a następnie zmieni kierunek. Obecnie Ziemia porusza się z zachodu na wschód, potem będzie się obracać ze wschodu na zachód. Innymi słowy, Ziemia będzie nadal obracać się wokół swojej osi. To oznacza, że Ziemia będzie musiała zwolnic i zacząć obracać się w przeciwnym kierunku. Nastąpi to w czasie krótszym niż doba, a towarzyszyć temu będą potężne zmiany, kataklizmy, śmierć miliardów ludzi i wielkie zniszczenie.

Następnie sytuacja unormuje się ponownie, tyle ze nastąpią zmiany klimatyczne w związku z przesunięciem się biegunów.

Teraz możecie mnie spytać: Czy jesteś pewien tego, co mówisz To logiczne pytanie, na które spróbuje odpowiedzieć. Data 27 lipca 9792 roku p.n.e. Została odczytana przez Alberta Slosmana z hieroglifów. Koniec świata zgodnie z przepowiedniami Majów ma nastąpić 21-22 grudnia 2012 roku n.e.

Teksty Egipcjan wskazują na szczególna pozycje Wenus w momencie, kiedy Atlantyda uległa zniszczeniu. Wenus ma doniosłe znaczenie także dla Majów. By się o tym przekonać, wystarczy przeczytać Prorocza Wiedze Majów. Kod Wenus znalazł się w ich inskrypcjach i w budowlach. Moje przewidywania, które następnie udowodniłem matematycznie, mówiły, że w tekstach egipskich można znaleźć te same kody. W Egipcie istniał podziemny kompleks pomieszczeń, których Herodot nazwał wielkim labiryntem, składający się z ponad 3000 komnat. Tam właśnie dokonywano obliczeń astronomicznych! Były one kontynuacją tych, które przedtem przeprowadzano na Atlantydzie. Przechowano je, bo, jak ze zdumieniem przeczytałem, Atlantydzi znali dokładną datę zniszczenia ich lądu juz na 200 lat przed katastrofą! Tu apeluje do waszych umysłów. Chce, żebyście zrozumieli, że oni obliczyli termin końca Atlantydy - teraz spoczywającej pod biegunem południowym.

Dodajcie do siebie zmiany pól magnetycznych i precesje, a wynikiem będzie kolosalny kataklizm, o którym mówili od początku. W powiązania pomiędzy latami 2012 n.e. I 9792 p.n.e. Nie ma, co wątpić. Jeśli w dalszym ciągu będziemy lekceważyć te odkrycia, wszyscy zginiemy. Dzwony powinny bić na alarm na całym świecie! To wydarzenie będzie porównywalne z eksplozją 10 000 bomb atomowych naraz. Cale kontynenty przestana istnieć. Miliardy ludzi zgina. Będzie to największa tragedia na świecie od czasów biblijnego potopu.

Oparte jest to nie na niejasnych przesłankach, ale na matematyce i wiedzy, która posiadły w tajemniczy sposób ludy starożytne. Chyba ze podejmiemy środki zaradcze na szeroka skale, by uzbroić się przeciwko tej masowej destrukcji. Zdaje sobie sprawę, że nie każdy zdoła się uratować. Ale jeżeli nie zrobimy nic - straty w ludziach będą o wiele większe.

 

Mówię wyraźnie:, jeżeli ludzkość nie przyjmie szybko do wiadomości znaczenia tej daty, sama sobie zgotuje śmierć. Manuskrypty sprzed wielu stuleci potwierdzają, co następuje:

1. Obliczenia Majów i Egipcjan SA takie same.
2. Zarówno Majowie, jak i Egipcjanie niezależnie ustalili z wielka precyzja datę końca świata.
3. Egipcjanie i Majowie musieli dysponować znakomitym kalendarzem, by dokonywać swoich obliczeń.
Z powyższych faktów, z których żadnemu nie można zaprzeczyć, możemy wywnioskować, że Majowie byli potomkami Atlantydów albo oparli swoja wiedze na przekazie tych, którzy przeżyli kataklizm. Co do Egiptu, wiemy to juz z całkowitą pewnością? W ten sposób możemy logicznie wytłumaczyć globalny kataklizm w roku 2012 n,.e. Ponadto ta wiedza potwierdza, że obie cywilizacje nie tylko pochodziły z tego samego źródła, ale także, że obie były w stanie same to udowodnić. To uzupełnia obraz i stawia nas w obliczu największego na przestrzeni wieków wyzwania dla ludzkości: nadciągającego kataklizmu. Ta gigantyczna katastrofa geologiczna może zetrzeć naszą cywilizację z powierzchni ziemi. Nasza reakcja może być: rezygnacja, panika, rozpacz, uparte udawanie, że nic się nie dzieje itd. Ale w przeciągu tych niewielu lat, jakie nam zostały, miejmy nadzieje, że ostrzeżenie dotrze do wystarczającej liczby ludzi, by można było podjąć konieczne działania. To sprawi, że najbardziej wartościową wiedzę będziemy mogli przekazać przyszłym pokoleniom. Przypomnijmy sobie następujące słowa Franka C. Hibbena w jego książce The Lost Americans.
Jedna z najbardziej interesujących teorii końca plejstocenu jest ta, która wyjaśnia te pradawna tragedie olbrzymim trzęsieniem ziemi, gigantyczna erupcja wulkanu o niezwykłej, katastrofalnej sile. Ta przedziwna idea znajduje potwierdzenie szczególnie w wierzeniach ludów zamieszkujących tereny Alaski i Syberii. Pogrążone w mule, czasami pośród stert kości leżą złoża popiołu wulkanicznego. Nie ma wątpliwości, że równocześnie z końcem zwierząt plejstoceńskich, przynajmniej na Alasce nastąpiły potężne erupcje wulkaniczne. To dowodzi, że zwierzęta, których ciała zachowane asa do dzisiaj, musiały zginąć i błyskawicznie zostały zasypane popiołem - w ten sposób się przechowały.
Ciała, które po śmierci pozostają na powierzchni, rozkładają się, a kości rozsypują. Erupcja wulkaniczna wyjaśnia wyginiecie zwierząt na Alasce -wszystkich naraz, w sposób, który jest satysfakcjonującym nas dowodem. Stada zwierząt zginęły od razu z powodu gorąca i uduszenia się lub nie bezpośrednio - zatrutymi wyziewami gazów wulkanicznych. Również burze morskie towarzyszyły wybuchom wulkanów - burze w niezwykłych rozmiarach. Różnice temperatur i wyrzucane w górę tony popiołu i pumeksu mogły wywołać ogromne wiatry i wybuchy o niespotykanej gwałtowności. Jeśli to tłumaczy koniec wszystkiego, co żyło, plejstocen miał istotnie bardzo gwałtowne zakończenie.

Przeczytajcie te słowa ponownie i zapamiętajcie na zawsze. Dlatego musimy pilnie wydobyć na światło dzienne wiedze starożytnej Atlantydy o dniu następnego kataklizmu. Bez tej zasadniczej informacji późniejsza cywilizacja może, za jakieś 12000 lat, znaleźć się nagle w epoce kamienia łupanego. Nie wiem, czy aby przekazać te informacje, musimy zbudować gigantyczne piramidy.

Wiem, że te budowle odgrywały zasadnicza role w moich poszukiwaniach, że to one doprowadziły mnie do miejsca, w którym krzyknąłem Eureka! Opierając się na czysto matematycznych podstawach, badacz może wydedukować z tych budowli ogromne ilości danych i wiedzy o kataklizmie. Ta wiedza z czasów starożytnych uczy nas następujących rzeczy:

1. Nasza uzależniona od komputerów cywilizacja zostanie zrujnowana przez odwrócenie się pola magnetycznego Słońca, które wyśle w przestrzeń kosmiczna chmurę naładowanych elektromagnetycznie cząsteczek. Zakłóci to pole

Magnetyczne Ziemi, nastąpi przesuniecie skorupy ziemskiej, co spowoduje gigantyczna, zalewająca wszystko fale.

2. Ta burza słoneczna i odwrócenie się biegunów zniszczy cały sprzęt elektroniczny. Spowoduje to stratę 99,99999999% naszej wiedzy w ciągu zaledwie paru godzin.

3. Powstała na skutek przesunięcia skorupy ziemskiej gigantyczna fala zburzy całkowicie wszystkie biblioteki i zniszczy wszystkie książki.

Aby sprostać temu wielkiemu wyzwaniu, musimy być, jak to juz udowodniłem, przygotowani na najgorsze. Ci, co przeżyją, musza mieć podstawowa wiedze z zakresu wszelkich nauk, bo będą musieli zaczynać od grzebania w ziemi. Nic z rzeczy ważnych dla nas nie będzie juz funkcjonować - nic nie pozostanie. Od tych niewielu, którzy przeżyją, zależeć będzie, czy nasza historia będzie miała dalszy ciąg, czy nie.

Kiedy spojrzeć na Ziemie z przestrzeni kosmicznej, ujrzy się błękitną planetę, pokryta głównie woda? Oceany są nie tylko źródłem życia, ale i o tym będzie właśnie tutaj - również przyczyna śmierci. Kiedy skorupa ziemska zaczęła się przesuwać, wszystko, zarówno masa lądów, jak i wód, nabrała pewnej prędkości. Kiedy skorupa ziemska znowu przyśpieszyła i w końcu się zatrzymała, wywołało to ogromne drgania. Porównajmy to z samochodem, wjeżdżającym w mur. Im większa prędkość, tym silniejsze uderzenie. Kiedy płyty tektoniczne uderzają jedna o druga, towarzysza temu tytaniczne trzęsienia, wybuchy wulkanów itd. W niektórych miejscach płyty zgniatają się nawzajem w taki sposób, że tworzą góry o kilometrowych wysokościach. Gdzie indziej lezące pod spodem warstwy rozrywają się, otwierają i w ich głębinach znikają cale lady?
Nadchodzące wydarzenia apokaliptyczne nie dadzą się z niczym porównać. Będą tak niszczycielskie, że trudno to pojąc. Podczas wypadku samochodowego zachodzi jeszcze inne zjawisko. Jeżeli nie jesteś dobrze przypięty, możesz zostać wyrzucony z samochodu. Ludzie nie zapinający pasów bezpieczeństwa wylatują przez przednie szyby, a jeśli wypadek następuje przy dużej szybkości, rezultatem są ciężkie zranienia, a nawet śmierć. W języku naukowców nazywa się to prawem bezwładności. Wszystkie przedmioty poruszające się z pewna prędkością zachowują te prędkość.
Jest to prawo natury, które zawsze istniało i nigdy nie przestanie istnieć. Ofiary wypadków samochodowych dobrze o tym wiedza. To uniwersalne prawo działa także w stosunku do samej kuli ziemskiej. Jeżeli przestudiowałeś dokładnie poprzednie przesunięcia się biegunów w opisie zagłady Atlantydy, wiesz, że to wszystko wydarzyło się zaledwie w ciągu kilku godzin.

Naukowo można udowodnić, że przesuniecie skorupy ziemskiej wyniosło 29°. Świadczą o tym stwardniale skały magnetyczne, które jeszcze teraz wskazują na poprzedni, dawny biegun! Takie przesuniecie kątowe odpowiada przesunięciu skorupy ziemi o 3000 kilometrów! Wyobraźcie sobie, że musicie przejechać samochodem 3000 kilometrów w ciągu 15 godzin. Trzeba by jechać z szybkością 200 km na godzinę! Od momentu, kiedy Ziemia zaczęła się poruszać, osiągnęła pewna szybkość. Jeżeli to się stanie za jednym szarpnięciem, może cię wyrzucić w powietrze. Z chwila, kiedy Ziemia osiąga stałą prędkość, nie zauważamy juz tego.
Teraz dochodzę do najważniejszego. Pole magnetyczne Ziemi odwraca się, i powstaje gigantyczna fala wody niszcząca na swojej drodze setki istot żywych: ludzi i zwierząt. To tak, jakby nagle pojawił się przed tobą gigantyczny mur, przed którym musisz zatrzymać nagle swój wyścigowy wóz. Ale juz jest za późno! Ze straszna siłą uderzasz w przeszkodę i to wyrzuca cię z samochodu. Oto, co dzieje się z oceanami w momencie kataklizmu. Z powodu prawa bezwładności nie są w stanie się zatrzymać. Zależnie od kierunku, morza zaczynają występować z brzegów.

Odwrócenie biegunów.

Ale sprawa jest bardziej skomplikowana. Wydarza się nie tylko poslizg skorupy ziemskiej, ale równiez odwrócenie się biegunów. Ziemia zaczyna obracac się w przeciwnym kierunku niz dotychczas! Nieszczescie, jakiego nie mozna sobie wyobrazic. Spójrzcie tylko na liczby. Obwód równika wynosi okolo 40 000 kilometrów. Jako ze Ziemia robi calkowity obrót w ciagu 24 godzin, oznacza to, że co kazde 24 godziny odbywamy podróz dlugosci 40 000 kilometrów. Podziel 40 000 kilometrów przez 24 godziny, a dojdziesz do szokujacego wniosku, że krazymy dookola osi ziemskiej z predkoscia 1666 kilometrów na godzine. Jezeli w czasie majacego nastapic kataklizmu Stany Zjednoczone przesuna się w kierunku obecnego bieguna pólnocnego (przyszlego poludniowego), to tak jakby woda w porcie nowojorskim nagle opadla. W Brazylii ukaza się wielokilometrowe plaze, bo woda sila zostanie wypchnieta.

W przeciwstawnych masach ladów wydarzy się zjawisko przeciwne. Z nadzwyczajna szybkoscia wody podniosa się na katastrofalna wysokosc. Gigantyczna fala, nigdy dotychczas niewidziana, wysoka na setki metrów (tak, nawet ponad kilometr!) bezlitosnie zniszczy wszystkie tereny nadbrzezne. Nie bedzie mozna uciec przed ta gwaltownoscia przyrody. Nawet nieduze fale - 1O metrowej wysokosci - sa w stanie zetrzec z powierzchni ziemi wszystko, co napotkaja na drodze. Co zatem zrobi taka sciana wodyż Zaleje soba wszystko, co zyje. Wyobrazcie sobie, że mieszkacie nad morzem i nagle widzicie fale o wysokosci kilkuset metrów, zblizajaca się do was. Zanim zdolacie zareagowac, juz bedziecie przykryci miliardami litrów wody morskiej! Nie zapominajcie, że ta gigantyczna fala ma ogromna predkosc, powstala bowiem dzieki poteznym silom.
Ta energia musi zostac calkowicie rozprowadzona, zanim oceany wróca do dawnego spokoju. To oznacza wielkie zniszczenie wszelkiego zycia. Gdy fala rozplynie się ponad ladami, zginie wiecej ludzi, niz dotychczas we wszystkich wojnach w historii. W swojej ksiazce Voyage dans I Amerique meridionale (Podróz do Ameryki Poludniowej) Alcide d'Orbigny pisze:

Twierdze, że zwierzeta ladowe Ameryki Poludniowej zostaly zniszczone wtargnieciem wody na kontynent. Jak inaczej moglibysmy wytlumaczyc te calkowita destrukcje i jednorodnosc kosci, odnajdywanych w pampasachż Jasnym dowodem tego jest niezmierna liczba kosci i calych zwierzat, których ilosc jest najwieksza w ujsciach dolin, jak to wskazuje p. Darwin. Odkryl on najwieksza ilosc szczatków w Bahia Blanca, w Bajada, a takze na wybrzezu i w doplywach Rio Negro, równiez u ujscia doliny. To potwierdza, że zwierzeta byly unoszone woda i w wiekszosci doplynely do wybrzezy. Bloto pampasów nagromadzilo się nagle w rezultacie gwaltownego naplywu mas wody, unoszacej ze soba grunt i inne szczatki plywajace i mieszajacej je ze soba.
Zatem Amerykanie i Kanadyjczycy nie tylko znajda się teraz w temperaturze polarnej, ale ponadto wsród mas wody splywajacej z gór, tratujacej wszystko, wyrywajacej z ziemi drzewa, tak jakby nic nie wazyly, wyrzucajacej w powietrze zwierzeta i ludzi, samochody itd. - na kilometry naprzód; nic, absolutnie nic nie uchroni się przed ta gwaltowna przyroda. Nawet liczne zwierzeta morskie zgina, bo zostana zgniecione niesionymi resztkami i wcisniete w ziemie. Bedzie to jeden gigantyczny, masowy grób - mieszanina cial setek milionów ludzi i zwierzat.
Te ciala, które pozostana nienaruszone dzieki zamrozeniu, będą ostrzezeniem dla przyszlych pokolen, by nie zaniedbywac wzmianek o silach, drzemiacych w naturze - tak, by nie powtórzyl się dawny blad. Geolog Harlen Bretz pisze w The Channeled Scabland of the Columbia Plateau (Journal of Geology, listopad 1923): Pod koniec ostatniego zlodowacenia nastapila katastrofalna powódz. Ogromna sciana wody z grzbietami fal, ciagle przewalajacymi się przed nia. Wysokosc jej dochodzila do 450 metrów. Przelewala się przez szczyty pobliskich wzgórz jak ogromne wodospady i kaskady, szerokie na 15 kilometrów, toczac przed soba calymi kilometrami ogromne, wielometrowe glazy. Potezne masy wody wyplukaly kanaly, glebokie na wiele metrów, w bazaltowej plycie Plaskowyzu Kolumbijskiego. Wyplywajac z doliny Clark Fork River w zachodniej Montanie i przeplywajac przez pólnocne Idaho z predkoscia 16 km3 na godzine, woda osiagnela glebokosc 250 metrów, plynac przez Wallula Gap na granicy stanów Waszyngton i Oregon, a nastepnie splynela do Kolumbii w swojej nieprzejednanej wedrówce do Pacyfiku. Wyplukujac od 30 do 60 metrów ziemi w wielu miejscach, powódz odslonila calkowicie 3200 kilometrów kwadratowych Plaskowyzu Kolumbijskiego, wyplukujac bloto i piasek, pozostawiajac tylko nagie sciany dolin glebokich na 120 metrów, jak jalowe wspomnienie dawnej swietnosci. Powódz skonczyla się równie szybko, jak się zaczela, w ciagu paru dni. Pozostawila gigantyczne slupy rzeczne, które teraz byly wzgórzami o wysokosci ponad 30 metrów, i delte o obszarze 320 kilometrów kwadratowych w polaczeniu dolin Willamette i Columbia River. W czesci tej delty znajduja się teraz Portland, Oregon, Waszyngton i Vancouver. Zginely juz miliardy ludzi, a to jeszcze nie byl koniec. Gigantyczna fala wydawala się posuwac naprzód bez konca. Siegala coraz dalej w glab ladu. Bylo się bezpiecznym dopiero na wysokosci 1500 metrów ponad poziomem morza.
Oczywiscie, jezeli to miejsce nie podlegalo przesunieciom ladów! Nigdzie, doslownie nigdzie nie mozna bylo byc pewnym przezycia. W tej heroicznej walce pomiedzy silami swiatla i ciemnosci przewaga sil ciemnosci stawala się coraz bardziej widoczna. Cala kula ziemska przezywala straszne chwile. Tu i ówdzie ludzie w rozpaczy usilowali wspiac się na wierzcholek góry, by się zabezpieczyc przed podnoszacymi się wodami. Tylko niewielu się udalo. Morze bylo zbyt potezne, by je pokonac. Ogromne, bezlitosne fale toczyly się naprzód. Fala dotarla do piramid. Te potezne budowle nie byly w stanie oprzec się jej sile: pokryla je fala powodzi. Grzmiac gwaltownie, woda poplynela przez wejscie i dostala się do komnaty królewskiej. Przed tysiacami lat w tym miejscu odbywal się rytual zmartwychwstania. Dzisiaj te komnaty byly zalane szalejaca woda. Cywilizacja cofnie się znowu do epoki kamiennej, jesli w ogóle przetrwa. Opowiesci o tych wydarzeniach zdeterminuja pózniejsze zachowanie ludzi w ciagu nadchodzacych tysiecy lat. Bedzie się o tym mówic i przekazywac opowiesci z ojca na syna. Towarzyszyc temu będą niesmiertelne opowiadania o odwadze i rozpaczy, a takze historyczne relacje o wydarzeniach. Zupelnie tak samo, jak to, co teraz czytamy o dawnych katastrofach.

Autor:Patrick Geryl

Clubaiowicze

Nokia n95

Szybki przegląd telefonu nokia N95. Download & more..

Sprawdź to

clubai

Włatcy-móch

Polski serial animowany dla dorosłych, Polscy fani serialu.

Leć tam

społecznosć

WEB DESIGN

Pierwsza baza clubai. Grupa ludzi wspierająca rozwój clubai.

więcej..